Który wybrać papier do minilaba?

Strona Główna » Który wybrać papier do minilaba?

Wielu właścicielom minilabów sen z powiek spędza jakość wywoływanych na nich zdjęć – teoretycznie wszystko jest w porządku, jednak każda odbitka posiada pewne mankamenty. Tymczasem okazuje się, że rozwiązanie problemu może być znacznie łatwiejsze, niż się nam wydaje – czasem wystarczy wybrać odpowiedni papier.

 

Od czego zależy jakość zdjęć?


Warto przede wszystkim uświadomić sobie, że to, jak będą wyglądały odbitki zależy nie tylko od papieru – duży wpływ na nią ma także klasa używanego przez nas aparatu i minilaba. Poza tym, warto poświęcić chwilę i upewnić się, czy zdjęcie jest odpowiednio przygotowane do wywołania. Dopiero, kiedy wszystkie te warunki będą spełnione, powinniśmy wybrać papier, który w naszym przypadku sprawdzi się najlepiej.

 

Którego producenta wybrać?


Chociaż producentów papieru działa na rynku całkiem sporo, to naprawdę dużą renomą cieszy się zaledwie kilku z nich. Szczególnie ceniony przez fotografów jest papier Kodak – produkty tej firmy są od dziesięcioleci chętnie kupowane zarówno przez amatorów, jak i profesjonalistów. Podobnie dużym zainteresowaniem cieszą się także papiery firmy Fuji – to właśnie ona jest największą konkurencją dla tego legendarnego przedsiębiorstwa.

 

Czym różnią się dostępne na rynku papiery fotograficzne ?


Każdy papier fotograficzny ma inne przeznaczenie – wśród nich są te adresowane do fotografów-amatorów i takie, które zadowolą nawet najbardziej wymagających profesjonalistów. Poza tym, papiery dzielą się na te przeznaczone do minilabów cyfrowych i analogowych i różnią się od siebie takimi parametrami, jak nasycenie, kontrast, poziom czerni, grubość podłoża czy rodzaj powierzchni, na której ma pojawić się obraz.

Który papier wybrać? Fuji czy Kodak ?


Najlepiej będzie, kiedy przemyślimy swoje potrzeby i w oparciu o nie dokonamy ostatecznego wyboru. Możemy też kupić próbki dwóch papierów podobnej klasy, a różnych producentów, i stwierdzić, czy bardziej pasuje nam papier Fuji, czy też Kodak – tym bardziej, że dużo zależy od naszych czysto subiektywnych odczuć.